Marketing

Ile faktycznie kosztuje współpraca z influencerem w 2024 roku?

Autor Kamil Lewandowski, Influencer Lead·20 maja 2024·7 min czytania

W Syrenka Media Lab nie lubimy zgadywania. Przez ostatnie 5 miesięcy prześwietliliśmy 142 cenniki polskich twórców, od tych z Warszawy po tych z małych miast. W tym tekście wyłożymy kawę na ławę i pokażemy Ci, ile dzisiaj kosztuje szum w sieci, który realnie przelicza się na złotówki w Twojej kasie.

Mikro-twórcy: Skuteczność za małe pieniądze

Zaczynamy od bazy, czyli kont, które mają od 5 000 do 18 000 obserwujących. W marcu 2024 roku realizowaliśmy kampanię dla lokalnej palarni kawy z warszawskiego Mokotowa. Wybraliśmy 4 takie osoby. Średnia cena za jeden film na TikToku wyniosła u nich dokładnie 620 złotych netto. To są ludzie, którzy mają bardzo bliski kontakt ze swoimi widzami. Każdy komentarz pod ich filmem dostaje odpowiedź, co buduje zaufanie, jakiego nie kupisz u wielkich gwiazd.

Jeśli myślisz, że małe zasięgi to strata czasu, to sprawdź nasze liczby. Z tych czterech współprac klient wykręcił 87 bezpośrednich zamówień w ciągu pierwszych 11 dni trwania akcji. Koszt pozyskania jednego klienta zamknął się w okolicach 28 złotych. To świetny wynik, biorąc pod uwagę, że średni koszyk zakupowy wynosił u nich 134 złote. U mikro-twórców płacisz głównie za czas poświęcony na nagranie i dostęp do ich specyficznej, wiernej grupy odbiorców.

Warto jednak uważać. Wielu małych twórców nie ma jeszcze założonej działalności gospodarczej. To oznacza, że musisz bawić się w umowy zlecenie lub o dzieło, co generuje dodatkową pracę dla Twojej księgowości. W Syrenka Media Lab ogarniamy ten temat za klienta, bo wiemy, że nikt nie ma czasu na wypełnianie deklaracji za każdego influencera z osobna. Rekordzista w tej kategorii w kwietniu 2024 wycenił się na 1 250 zł, ale miał zaangażowanie na poziomie 12%, co jest wynikiem kosmicznym.

Mały twórca za 600 zł potrafi sprzedać więcej niż celebryta, któremu zapłacisz dziesięć razy tyle za samo wrzucenie zdjęcia.

Średnia półka i konkretne zasięgi

Przechodzimy do wagi ciężkiej, czyli kont 50-150 tysięcy obserwujących. Tutaj zabawa zaczyna się na serio. Średnia stawka za jeden dedykowany materiał wideo na TikToku w maju 2024 oscyluje w granicach od 3 400 do 6 800 złotych. Cena zależy od tego, czy influencer musi wyjechać w teren, czy nagrywa u siebie w domu. Pamiętaj, że tutaj płacisz już nie tylko za produkcję, ale za dotarcie do masy ludzi w krótkim czasie.

Robiliśmy w Syrenka Media Lab test dla marki odzieżowej w lutym 2024. Zaangażowaliśmy twórcę z 92 tysiącami followersów. Koszt: 5 100 zł netto za jeden film i trzy relacje na Instagramie. Efekt? Film obejrzało 143 200 osób w 48 godzin. To jest ta siła rażenia, o którą chodzi w nowoczesnej reklamie. Bez lania wody – płacisz za to, że Twój produkt zobaczy w jeden wieczór tyle osób, ile mieści się na Stadionie Narodowym prawie trzy razy.

Negocjacje w tym segmencie są twarde. Twórcy mają już swoich managerów, którzy pilnują każdego przecinka w umowie. Często doliczają opłaty za tak zwane pola eksploatacji, czyli prawo do tego, byś mógł ten film wrzucić jako swoją reklamę na Facebooku czy TikToku. Standardowa dopłata za 30 dni używania wizerunku w reklamach płatnych to zazwyczaj 50-100% kwoty podstawowej. My zawsze dowieziemy temat tak, by te koszty były jak najniższe dla budżetu klienta.

Płacisz za to, że Twój produkt zobaczy w jeden wieczór tyle osób, ile mieści się na Stadionie Narodowym prawie trzy razy.
Średnia półka i konkretne zasięgi

Gwiazdy TikToka: Kiedy warto wydać 15 000 zł?

Najwięksi gracze, mający powyżej 500 tysięcy obserwujących, to już osobna liga. Tutaj ceny rzadko spadają poniżej 12 000 złotych za jeden krótki film. Czy to się opłaca? To zależy od Twojego celu. Jeśli chcesz, żeby o Twojej nowej aplikacji dowiedziała się cała Polska w jeden weekend, to jest droga dla Ciebie. W czerwcu 2023 roku prowadziliśmy projekt, gdzie jeden post u topowego twórcy wygenerował 1,2 miliona wyświetleń w tydzień.

Pamiętaj jednak, że przy takich zasięgach tracisz na precyzji. Oglądają to wszyscy – od nastolatków po ludzi w Twoim wieku. Jeśli sprzedajesz specjalistyczny młot udarowy, to wydanie 18 000 zł na gwiazdę TikToka może być spaleniem pieniędzy w kominku. My w Syrenka Media Lab zawsze najpierw sprawdzamy demografię. Jeśli 70% widzów twórcy to dzieciaki, a Ty sprzedajesz ubezpieczenia, to mówimy wprost: nie rób tego. Robimy szum, który sprzedaje, a nie tylko ładnie wygląda w statystykach.

Przy dużych kontraktach kluczowe jest zabezpieczenie terminów. Topowi influencerzy mają kalendarze zajęte na 3-4 miesiące do przodu. Jeśli planujesz premierę produktu na wrzesień, musisz podpisać umowę najpóźniej w czerwcu. Widzieliśmy przypadki, gdzie marki próbowały wejść na ostatnią chwilę i płaciły 'podatek od pośpiechu' w wysokości dodatkowych 5 000 zł. My takich błędów nie robimy, bo planujemy kampanie z precyzją zegarmistrza.

Ukryte koszty, o których nikt Ci nie powie

Cena za sam film to nie wszystko. W 2024 roku standardem staje się doliczanie kosztów dojazdu, jeśli nagrania mają być w siedzibie Twojej firmy. Średnio to 1,50 zł za kilometr plus koszt noclegu, jeśli influencer jedzie do Warszawy z drugiego końca Polski. W Syrenka Media Lab zawsze pilnujemy, by te koszty były ujęte w pierwotnej wycenie. Nic tak nie psuje humoru szefa, jak dodatkowa faktura na 800 zł za hotel influencera, o której nikt wcześniej nie wspomniał.

Kolejna rzecz to rekwizyty. Jeśli influencer ma przygotować skomplikowany test Twojego produktu, na przykład rozjechać go samochodem albo wrzucić do basenu z kisielem, to Ty za to płacisz. Średni koszt przygotowania takiej 'produkcji' u średniej wielkości twórcy to dodatkowe 1 000 - 2 500 zł. W marcu 2024 roku organizowaliśmy sesję, gdzie same materiały do scenografii kosztowały 1 420 zł. Trzeba to mieć z tyłu głowy przy planowaniu budżetu marketingowego.

Nie zapominaj o podatkach. Większość stawek podawanych przez influencerów to kwoty netto. Do tego musisz doliczyć 23% VAT. Jeśli twórca nie jest vatowcem, koszt dla Ciebie i tak rośnie o podatki dochodowe w przypadku umów cywilnoprawnych. W Syrenka Media Lab stawiamy na przejrzystość. Dostajesz od nas jedną kwotę i wiesz, że nic Cię nie zaskoczy. Sprawdź nasze liczby – średnio oszczędzamy klientom 14% budżetu dzięki sprawnym negocjacjom pakietowym.

Ukryte koszty, o których nikt Ci nie powie

Jak negocjować, żeby nie przepłacić?

Negocjacje to sztuka oparta na danych, a nie na uśmiechach. Zanim zaczniesz rozmawiać o cenie, poproś o screeny statystyk z ostatnich 30 dni. Interesuje Cię nie liczba obserwujących, a zasięg postów i liczba kliknięć w linki. W kwietniu 2024 roku odrzuciliśmy współpracę z twórcą, który miał 200 tys. fanów, ale jego filmy oglądało średnio 8 tys. osób. Chciał 6 000 zł za post. To byłby najdroższy martwy zasięg w historii naszej firmy.

Dobrą metodą na zbicie ceny jest kupowanie pakietów. Zamiast jednego filmu, zamów trzy w odstępie dwóch tygodni. Większość influencerów, z którymi pracujemy, przy pakiecie trzech wideo daje rabat rzędu 15-20%. To się opłaca obu stronom – influencer ma zapewnioną robotę na miesiąc, a Ty masz niższą cenę jednostkową i lepsze utrwalenie marki w głowach widzów. Jeden strzał rzadko kiedy buduje sprzedaż, potrzeba powtarzalności.

Pamiętaj o terminach płatności. Influencerzy to często młodzi ludzie, którzy chcą pieniędzy 'na już'. Jeśli zaoferujesz płatność w ciągu 3 dni od publikacji zamiast standardowych 21 dni, możesz ugrać dodatkowe 5% rabatu. Od 2018 roku, kiedy zaczynaliśmy w Warszawie, przetestowaliśmy dziesiątki takich trików. Nasza zasada jest prosta: szanujemy pieniądze klienta tak samo jak swoje. Dowieziemy temat taniej i lepiej, bo wiemy, gdzie branża influencerów chowa swoje marże.

Negocjacje to sztuka oparta na danych, a nie na uśmiechach. Sprawdź statystyki z 30 dni, zanim przelejesz choćby złotówkę.